2009-04-14 08:40:16

Każdy z nas miał albo ma nadal jakiegoś zwierzaka. Czy to psa, czy kota, chomika, albo papugę, nieważne. Każdy zatem zna sytuacje kiedy nasz ulubiony fotel, czy
meble relaksacyjne zostają zmasakrowane pazurami psa albo kota, który został zbyt długo sam w domu (jak Kelvin) i z nudy podrapał tapicerkę
pufy, czy fotela. Kiedyś miałam kota Burka, który lubił obdrapywać tapety w całym domu, a jak była burza to nowiutkie
meble relaksacyjne moich rodziców, fotele, sofa i dwie
pufy zostały całkowicie odarte z ich meblarskiej godności i musiały wylądować na śmietniku historii. Burek ponadto lubił pić wodę wprost z kranu i w ogóle strasznie się panoszył. To wina moich rodziców, którzy strasznie go rozpieścili. Burek dostawał najlepsze jedzonko, spał z rodzicami w łóżku, niemalże jadł z nami przy stole, do popołudniowego wylegiwania się używał...