Stolik pod telewizor oraz meble bukowe
2009-05-13 08:40:46
Robiłam w domu mały remont. Podczas malowania ścian niechcący pobrudziłam farbą meble. Wiedziałam, że rozpuszczalnik to zmyje, ale nie sądziłam, że wraz z e świeżą farbą odejdzie też ta stara. Mebel nadawał się do wyrzucenia. I wtedy coś mnie tknęło. Postanowiłam, że poddam renowacji moje meble bukowe z dużego pokoju. Chciałam robić to sama, ale stwierdziłam, że lepiej oddać je w ręce specjalistom. Znalazłam odpowiedni zakład i zamówiłam u nich renowację. Przysłali po meble samochód z kierowcą, zapakowali wszystko i wywieźli do zakładu. Miałam teraz w pokoju dużo miejsca. Dokończyłam malowanie i nie miałam już nic do roboty. I wtedy zauważyłam, że został stolik pod telewizor. Nie oddałam go do renowacji. On akurat był w całkiem niezłym stanie i nie wymagał odnowy, no ale jak to będzie wyglądało. Wszystkie meble bukowe będą inne, a ten stolik pod telewizor też inny? Coś z tym trzeba zrobić. Postanowiłam, że sama zrobię coś ze stolikiem. Wzięłam papier ścierny i zaczęłam z niego zdzierać wierzchnią warstwę. Widziałam kiedyś w telewizji jak się konserwuje meble, dlatego byłam spokojna. Przekonana byłam o tym, że wiem co robię. Zdarłam całą wierzchnią warstwę i stolik wyglądał paskudnie. Jeśli tak wyglądają meble bukowe przed obróbką, to współczuję tym, którzy nie znali lakierów – pomyślałam. Ja znałam, dlatego sięgnęłam po puszkę, którą kupiłam na wypadek gdyby zarysował mi się parkiet. No ale trzeba najpierw pomalować ten stolik, nim zacznę go lakierować. Farby niestety nie miałam. Ale pomieszałam trochę olejnej do drzwi z rozpuszczalnikiem i farba zwykłą. Powstała dość dziwna maź, ale stwierdziłam, że się nada. Pomalowała więc stolik pod telewizor i zostawiłam do wyschnięcia. Na drugi dzień spojrzałam z przerażeniem na mebel. Owszem, był pomalowany, i farba wyschła, ale to było strasznie nierówne. Do niczego się nie nadawało. Nie było nawet sensu pokrywać go lakierem. Od razu wywaliłam ten stolik na śmietnik. I zostałam bez mebla.
Pozostaw swój komentarz